SDF-3 Macross "Zielonaska" :: Animacje, produkty i fanowskie prace ze świata Macross.

Blog, badający fenomen dekultury, a także znajdujący, informujący i komentujący MIŁOŚĆ ^^ Tę, którą pamiętasz…

Epickie nowości Macrossa #33 SPIRITIA!!!

„Nadal jednak nie wiadomo, jaką formę przybrać ma ta praca, a to stwarza dziwne domysły wśród fanów. Co może być pokazywane na dużych ekranach? Czyżby powstawała nowa animacja, będąca crossoverem między Macross 7, a Macross Frontier? Ozma i Fire Bomber? To byłoby po prostu piękne :)”

Dziwne domysły? Prawdziwe fakty! Macross FB7 okazuje się być nowym anime i zadebiutuje 20 października w salach 17 kin w Japonii. Trzeba jednak przyznać, że szykuje się bardzo dziwna produkcja. Otóż obraz będzie trwał 90 minut i składał się będzie ze zremasterowanych i edytowanych scen z serialu Macross 7 (1994) oraz nowej animacji, związanej z Macross Frontier (2007). Całość ma być „kompletnie nową formą rozrywki”, „rockową hybrydą anime”, składającą się z dwóch części świata Macross.
Macross FB7
Akcja ma miejsce w 2059 roku w momencie wojny z Vajra. Ozma Lee, lider S.M.S. Skull Team podczas walki z kosmitami, natrafia na inną obcą formę życia. Tajemnicze stworzenie dzieli się wspomnieniami z innej kolonii, a odbiorcami wizji zostają pilot oraz dwie piosenkarki, Sheryl Nome i Ranka Lee.

Nad projektem pracują osoby, związane z obydwoma seriami. Animacja powstaje w Satelight, jednak reżyserem i scenarzystą jest Tetsuro Amino, reżyser oryginalnego Macross 7. Asystentem został Takao Abo (Macross Frontier), a dytektorem animacji Osamu Horiuchi (Full Metal Panic!). Postaci zaprojektują Risa Ebata i Yûichi Takahashi, którzy już wcześniej uczestniczyli przy tworzeniu Macross Frontier. Wśród głosów pojawią aktorzy znani z tej ostatniej serii.

Kij ma, jak widać, dwa końce. Wydaje się, że nie doczekamy się kontynuacji losów Fire Bomber, a sama fabuła, choć dobrze uzasadniająca użycie starej animacji, nie daje dużego pola do rozwoju historii. Opowieść dzieje się podczas konfliktu, dobrze znanego fanom, więc niewiele może ich zaskoczyć. Nie jest to więc wielkie wydarzenie na miarę filmów kinowych Macross Frontier, ani pilot nowego serialu (zwłaszcza, że nawet nie kupili nowej domeny). Być może to coś w stylu Macross: Flashback 2012 z minimalną ilością dialogów.

Przynajmniej widać, że twórcy są konsekwentni. Marka, tak jak dotychczas, unika głębszych informacji na temat dalszych losów głównych bohaterów wcześniejszych serii (wyjątkiem w zasadzie jest tylko Mao Nome, ale i jej status po 2050 roku jest nieznany). Ma to też swoje plusy, postacie są zawsze młodzi, zupełnie jak Max i Milia Jenus po 50-ce 😉

Strona oficjalna projektu:
http://www.macross30.com/fb7/


W Big West przypomnieli sobie o koncie na Youtube i zamieścili pierwszy spot reklamowy musicalu Macross Musicalture. Jak można było się domyśleć, nie prezentuje się on zbyt finezyjnie.


Na koniec coś, o czym kompletnie zapomniałem w poprzednim miesiącu, czyli nowym numerze Newtype Ace. Numer 11 zawiera jak zwykle mangę Super Dimension Fortress Macross: THE FIRST, reklamy nowych produktów i dodatek „Document of Macross: No.004„.
Newtype Ace 11

Document of Macross

8 responses to “Epickie nowości Macrossa #33 SPIRITIA!!!

  1. Lees Sierpień 8, 2012 o 11:27 pm

    „zadebiutuje 20 października w salach 17 kin w Japonii”

    Obchody obchodami ale twórcy dali sobie trudne zadanie stawiając na jesień. Tamtejsza obstawa filmów jest strasznie mocna.

    „Całość ma być “kompletnie nową formą rozrywki”, “rockową hybrydą anime”, składającą się z dwóch części świata Macross.”

    I tutaj widzę ich jedyną szansę na przyciągnięcie widzów. Oryginalność, coś nowego doprawione starym dobrym Macrossem. Te „remastered scenes” trochę tutaj mogą zniechęcić ale ekipa tworząca ten film jest konkretna więc myślę że wyjdą z tego obronną ręką.

    „Być może to coś w stylu Macross: Flashback 2012 z minimalną ilością dialogów.”

    Flashback z tego co pamiętam trwał 30 min(?) a tutaj mamy 3x tyle. Jeżeli decydują się na ciężką jesień, muszą mieć coś więcej do zaproponowania i mam nadzieje że mają.

    IMO twórcy chcą wybadać teren. Jeśli przetrwa „fall 2012” i osiągnie dobre ilości widzów to może coś pociągną w tym kierunku. Martwi ta jesień bo ma być sporo dobrych filmów np. Tiger & Bunny z okładki powyżej…

    • crossboy1 Sierpień 10, 2012 o 6:13 pm

      Jeśli chodzi o konkurencję, to nie przejmowałbym się. Nowy Macross nie będzie rywalizował o pierwsze miejsce. Tak jak zresztą poprzednie produkcje. Specjalnie wybrano małą liczbę kin, aby produkcja z małym szczęściem zwróciła się. Tak samo Big West podchodził z dwoma poprzednimi filmami Macross Frontier (ok. 30 miejsc do obejrzenia). Pierwsza część miała takie przychody na kino, że po miesiącu wróciła do sal (druga nie miała takiego szczęścia, bo niedługo po premierze było tsunami).

      Wbrew pozorom nie tracę nadziei. Po prostu liczyłem na mały występ Fire Bomber, a teraz zaczynam nieco wątpić. Chciałbym też nowego serialowego Macrossa, bo czekanie 5 miesięcy na Blu-ray potrafi zdołować. A Flashback mi skojarzył właśnie z powodu wykorzystywania starych scen i 5 minut nowej animacji. Niby trwał 30 minut, ale porównajmy SDF Macross z Macrossem 7: składa się 50 odcinków, kilkunastu miniodcinków, 7 OVA i mini filmu kinowego. No i muzyki pod logiem Fire Bomber jest zdecydowanie więcej niż tej zaśpiewanej przez Lynn Minmay. Jest więc ogrom materiału do pocięcia 😉

      Ale trzymam kciuki nadal, bo osobiście uważam, że Satelight z Shoji Kawamorim to aktualnie najlepsze studio, zajmujące się animacją mechów (pominę, że ten ostatni zmarnotrawił swoje dobrze zapowiadające uniwersum Aquarion – pojedynczym 23. odcinkiem Aquariona Evol).

      • Lees Sierpień 11, 2012 o 7:42 am

        Jeśli miałby tu być jakiś koncert Fire Bomber z 2059 to jedynie ewentualnie na początku/końcu i to pewnie w okrojonym składzie chyba że będzie Basara comeback ? Muzyka? Jestem przekonany do Totsugeki Love Heart, Planet Dance i Try Again, to są raczej ich główne przeboje. Pewnie Mylene zaśpiewa My friends. Osobiście chciałbym „My soul for you, Submarine street, Dynamite explosion i Angel Voice” (widziałem duet z Minmay, edytor tego odwalił naprawdę porządną robotę, tu też może jakiś duet?) Szkoda tego czekania na DVD/Blu-ray ale myślę że ogólnie co i jak tam z fabułą zrobili i te najbardziej interesujące sprawy dowiemy się niedługo po premierze. Jeszcze wrócę do Aquariona – pierwszy odcinek mi się bardzo podobał i w sumie ostatni – mimo że zakończenie dość głupie i naiwne to widziało mi się takie, dodatkowo w finałowej walce spoko utwór leciał. No i big bangi Mix wróciły 😛

      • crossboy1 Sierpień 13, 2012 o 7:17 pm

        No tak. Ale nikt nie powiedział, że Nekki Basara w ciągu 15 lat nie przerwał swojej magicznej podróży po galaktyce, a także nie zaczepił o Macross Frontier. Zresztą taka ciekawostka: Macross FB7 można także odczytać jako „Macross Flash Back 7” 😉

        Podobno na oficjalnej witrynie produkcji pojawiła się reklama filmu. „Podobno”, bo nie jest ona dostępna w tej części świata:
        http://www.macross30.com/fb7/movie.html
        Trzeba będzie czekać na zrzutkę w youtube.

        Aquarion Evol mnie zdenerwował, bo totalnie przekreślił szansę na własne porządne mechowe uniwersum Satelight. Konwencja tego świata była naprawdę fajna, bo funkcjonowała na granicy sensu i totalnego absurdu. Sensowne była reinkarnacja, motyw zemsty, cykl „spotykamy po 12 tysięcy latach i toczymy kolejny bój” (pozwalający na swobodną twórczość w kolejnychj częściach). Absurd to były te wszystkie orgazmy, sposoby pokonywania wroga, hołd dla gatunku „super robot” i wiążące się z tym przejaskrawione postacie (niestety Amata byl już przeciętnym bohaterem, nie licząc mocy).Tak było w Genesis of Aquariona, tak było w Aquarion Evol. Wszystko skończyło w 23 odcinku – relacje, reinkarnacje i zemstę sprowadzono do psiej miłości i kopulacji w drzewie życia. Ale to było jeszcze do zniesienia. Najgorsze, że po tym odcinku, Kawamori wpada w stagnacje i częstuje widzów tanim zakończenie. Nudny, standardowy happy end to nie jest coś, co spodziewałem po trollingu, jaki zaserwował wcześniej (choć motyw dodawania Amacie otuchy przez pozostałych bohaterów, nawiązujący do 26 odcinka Neon Genesis Evangelion, mnie rozbawił). Najgorsze, że Amata do końca został mdłą postacią.

  2. Lees Sierpień 13, 2012 o 11:28 pm

    Mimo wielu wad Evol stworzył kilka naprawdę ciekawych postaci – Zessica & Kagura , ich dopasowanie kolejno do Amaty i Mikono była dla mnie swoistym pokrzywdzeniem więc ta zmiana z ostatniego odcinka mi jak najbardziej odpowiadała. Wspomniał bym jeszcze Andiego – mimo tego całego ględzenia o dziurach to był chyba najnormalniejszego i najbardziej sensowną postacią.
    Strasznie mnie kuł w oczy Mikage, jego plany miały chyba na celu planowanie samo w sobie bo nie wiele robił. Nie lubię takich co zgrywają wielkich koksów a padają po 1 odcinku. Plusem też jest że Evol zabił kilka postaci co w niektórych anime jest nie do pomyślenia. Był happy end ale chyba miał być, bo z tego co czytałem to w poprzednich seriach bohaterowie nie skończyli najlepiej. Ten motyw z psem nie za specjalny ale nie zwróciłem na niego większej uwagi, był po prostu kolejnym absurdem Evola, takim jak te bananowe gorące źródła. Serię zaliczam jak najbardziej na plus, skończyłem ją uśmiechem na ustach, jestem zadowolony xD

    Tak w sumie to widziałem nawet sporo serii o mechach, z tego co myślę to najlepsze są te w których przedstawiono w większym stopniu relacje, sylwetki bohaterów i wyeliminowano „bitwę tygodnia” – to mnie niestety boli okrutnie, wiadomo potrzeba akcji, ale najlepiej to odpowiednio rozdysponować. Denerwowało mnie to swego czasu w Macrossie 7, jak się jakaś poboczna historia dobrze klarowała to od razu wtapiano wampiry czy inne bitwy kosmiczne. Może to nie razi tak przy oglądaniu 1 odc na tydzień, ale 50 w 2 dni to stwarza problem.

    • crossboy1 Sierpień 15, 2012 o 8:58 am

      Mi nie przeszkadza krzywdzenie postaci pod warunkiem, jeśli jest ciekawie. UC Gundamy autorstwa Yoshiki Tomino przeżyłem i sobie cenię (łącznie z tą, w której jest rotacja i bohaterowie giną niemal co odcinek), to niedopasowanie charakterów mnie nie ziębi. Zresztą Mikono zdawała się być dość ciekawą postacią, gdy ją krzyżowali z Kagurą. Amacie to nic nie pomagało, bo przez pół serii, zamiast wznosić się na widok cycków Zessici, wolał krzyczeć „Mikono-san” (najgorszy element anime). Ponadto wymiana partnerów byłaby ciekawsza dla zakończenia niż egzekwowanie układu z pierwszego odcinka. Myślałem, że skoro Kawamori bawi się w trójkąty miłosne to trochę zaskoczy niedzielnych amatorów romansów.

      A Mykage podobał mi się, bo tak naturalnie odrzucał jako „zły” serii. Jego relacje z Kagurą zdawały się być parodią sado-maso 😀

      Jeśli chodzi o zabójstwo Jina w Evolu to nie zdziwiło mnie to zwłaszcza, że w pierwszej serii była podobna postać (o podobnych statusie wśród Obcych) i też zginęła – w dużo nieprzyjemniejszy sposób. Nie wiem, czy te wszystkie mechy Vector w Evolu, zmieniające się Aquarie, nie mają swojej genezy w jego śmierci.

      Genesis of Aquarion nie skończył się źle, raczej nie było po prostu klasycznego happy endu. To wątek nadziei, który pojawił się też w zakończeniu filmowego Macross Frontier. Jeśli obejrzysz tą część, będziesz wiedzieć, dlaczego niektórzy fani są rozżaleni na zbyt wielkie pójście w absurd Evola. Lubię Kawamoriego za jego szalony humor, ale doceniam, jak zachowuje trochę powściągliwości w części fabuły, bo jeśli nie, wtedy produkcja staje się bełkotem (nie jestem wielkim fanem ekologicznego Macross Dynamite 7).

      „Bitwa tygodnia” to rzeczywiście okropna wada, dotycząca starych animacji. Wymyślona pewnie dlatego, aby zatrzymać przy ekranie nowych widzów, nieoglądających serii od początku. Ale niektóre produkcje potrafią to rozdysponować – z pewnym dziwnym zdumenieniem zaobserwowałem, że 26 odcinków SDF Macross, która przecież powstawała w ekspressowym czasie, miały odpowiednio rozplanowane wydarzenia. Nie było epizodu, który nie wnosił czegoś.

      W drugiej strony są klasyczne serie Gundam, które jako całość są niezłe, to potrafią czasami nieźle nużyć przez dłuższy okres czasu. Najbardziej mnie wkurza motywy pokonania wroga, który następnie w kapsule ratunkowej ucieka z pola walki albo absurdalny poziom niesubordynacji niektórych pilotów, objawiający się używaniem mechów bez zgody przełożonego. Często nic nie wnoszą do fabuły. Lubię historie Yoshizuki Tomino (za to, że nie oszczędza idealistów w konfliktach), ale tego typu ozdobniki sprawiały, że musiałem robić przerwy w ich oglądaniu.

  3. Lees Sierpień 14, 2012 o 10:30 pm

    Wiesz może gdzie można obejrzeć Super Dimension Fortess Macross Online z japońskim dubb i napisami eng? Ewentualnie pobrać… Znalazłem z ang dubbingiem ale od razu się zdenerwowałem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: