SDF-3 Macross "Zielonaska" :: Animacje, produkty i fanowskie prace ze świata Macross.

Blog, badający fenomen dekultury, a także znajdujący, informujący i komentujący MIŁOŚĆ ^^ Tę, którą pamiętasz…

Aquarion Evol Odcinek 20 – rzutem oka

Rodzinne zjazdy? A kogo one obchodzą?!
Aquarion Evol
Odkrywczości w tym tygodniu nie stwierdzono, nad czym ubolewam. Prawie wszystkie ujawnione informacje pod hasłem „Kobiety mężnieją”, można było już wydedukować z poprzedniego odcinka. Mimo tych dolegliwości, nie można tego czasu zaliczyć do straconych. Fabuła, choć wlecze się, to posunęła się jednak nieco do przodu, a przedstawione fakty będą rozwijać się już do końca serii.

Wątek startowy to kontynuacja ostatniej sceny z uprzedniego epizodu. Amata już wie, gdzie zniknęła jego matka, przy czym jego dociekliwość odznacza się pewną nielogicznością (ja bym raczej np. zastanowił się, dlaczego matula siedzi w pojemniku niż zdumiewał się jej wiekiem). Niemniej jednak zaraz dochodzi do spotkania z bossem przeciwników. Konfrontacja z nim to schemat znany z dziesiątek innych filmów, gdzie głównodowodzący odsyła swoich podwładnych, aby porozmawiać na osobności z bohaterem i przekonać go do swych racji/zdradzić mu tajemnicę. Sama konwersacja nie wnosi do historii nic, czego by się widz wcześniej nie domyślił. Śledzący serial nie zostali uraczeni żadnym nowym zwrotem akcji, jedynie malutkim niuansem, że zmiany u kobiet, nie ograniczają się tylko do świata Altairy, a w przyszłości klątwa nawiedzi również Ziemię.
Aquarion Evol

Sama przemiana w mężczyznę wychodzi ciekawie, ponieważ transformacja nie dotyczy tylko aspektów fizycznych dziewczyny, ale też metamorfozy mentalności. Yunoha, wyrażająca się jak chłopczyca z pierwszego lepszego anime, okazała się jaśniejszych momentem, oferowanych przez cały czas trwania odcinka.

Ze względu na małą ilość gagów, zauważalny staje się smutny fakt, który działa na niekorzyść serii. Z całą stanowczością powinno się skrytykować Shoji Kawamoriego za to, że dopuścił do produkcji scenariusz z tak nudnym głównym bohaterem. Nie tylko, dlatego, że mało kiedy ma szansę zabłysnąć swoimi umiejętnościami, ale brakiem rozwoju osobowości. Charakter postaci nie zmienia się ani trochę od początku serialu. Mimo interakcji z ewoluującym otoczeniem, zachowanie Amaty jest w praktyce takie samo – każdy kto poznał 2-3 pierwsze odcinki, wie już, jak postąpi w określonych sytuacjach. Właśnie ta jego banalność sprawia, że trudno cieszyć się na całego z Aquarion Evol.
Aquarion Evol
Wątek Amaty mało, kogo obchodzi – spotkanie z matką miało być wzruszające, a okazało tylko zapychaczem minut, bo nie wniosło nic do historii (Amata odleciał, tak po prostu zostawiając matkę). W ten sposób prawdziwymi gwiazdami stali bohaterowie pierwszoplanowi – dokładniej emocjonalny związek Andy i Mixy (żart z chromosomami?). I tutaj można dość do ciekawego wniosku – seria poświęca najwięcej czasu, nie elementom głównych bohaterów, a Andy’ego 🙂 Powtórzę, moc (czarnych) dziur jest ważniejsza od skrzydeł Amaty, łączanie Mikono i telekinezy Zessici – czyli umiejętności, które powinni stanowić podstawę kolejnych cyklów. Czyżby Satelight z premedytacją stworzyło historię, w której główne postacie są mniej ważni od drugorzędnych charakterów.

Jest w tym jakaś konsekwencja. W ten schemat można nawet wnieść Mikono. Wprost zaskakujące, ile uwagi Fudo poświęca dziewczynie, ignorując równocześnie Amatę, który przecież powinien odgrywać rolę „słonecznego chłopca”. Tak jakby to ona była główną bohaterką historii. Właśnie jej przyjdzie udział przywrócenia oryginalnego Aquariona (postacie podróżują do celu statkiem, a jako wspomniano w poprzedniej serii, Fudo wydobył robota z okolic Cypru). Z drugiej strony, jeśli domniemany Apollo, czyli Kagura, jest marionetką Mykage, to Zen nie ma większego wyboru.
Aquarion Evol Kagura
Na koniec taka ciekawostka. Warto przyjrzeć się mieścinie, którą odwiedza Mikono, poszukując Fudo. Jeśli się nie mylę, to tramwaje oraz ich otoczenie (pochyłość terenu i wygląd budynków w okolicy) są nawiązaniem do krajobrazu miasta, znanego z Macross Frontier 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: