SDF-3 Macross "Zielonaska" :: Animacje, produkty i fanowskie prace ze świata Macross.

Blog, badający fenomen dekultury, a także znajdujący, informujący i komentujący MIŁOŚĆ ^^ Tę, którą pamiętasz…

Aquarion Evol Odcinek 18 – rzutem oka

Kto tak naprawdę jest największą gwiazdą serialu? Chyba po tym odcinku to widać.
Aquarion Evol
W ostatnich wpisach komunikowałem, że Shoji Kawamori oszczędził nam tandetnej komedii romantycznej. W rzeczy samej tak wydawało się, bo wyznanie miłosne przeprowadzono bardzo szybko, a zawód też szybko minął. Niestety było to częściowo złudne wrażenie … Dlaczego? A dlatego, że w najnowszym odcinku twórcy częstują nas aż dwoma jednostkami, cierpiącymi na nieodwzajemnioną miłość. Oto pełna jęczeń 18 odsłona anime Aquarion Evol – lamentu nie dało się uniknąć, bo epizod nie ma pewnej zalety, cechującej Aquariona.

Już na stracie można dowiedzieć się o braku bardzo ważnej dla tempa serii postaci. Główny mentor serialu – Zen Fudo znikł z kwatery głównej i udał się na poszukiwanie legendarnego Aquariona. Z tego powodu nie ma osoby, która mogłaby wyciągnąć bohaterów z kąta, wysłać na odpowiedni trening – jednym słowem dać im coś do roboty, by nie musieli marudzić. Zauważalny jest też brak umiejętności w walce – piloci kierują Aquarionami jak banda amatorów.

Widzowie muszą zdzierżyć jeszcze jeden wątek, który wydawałoby się już dawno został zapomniany. Powraca sprawa nierównego traktowania Mikono i jej brata przez ich ojca. Mógłbym w tym momencie ponarzekać na ten fragment odcinka, ale nie zrobię tego. Bo to jedyna rozterka z pozostałych, która najprawdopodobniej posuwa znacznie fabułę do przodu – dokładniej w kwestii rozwoju postaci. Główna bohaterka przestała już jakiś czas temu grać rolę „największej ofiary losu” (pozostawiła ten tytuł dla Amaty i o zgrozo Zessici), a jedyną cząstką, która pozwoliłaby w pełni dać jej pewności siebie jest uwolnienie od wpływu ojca. Rozwiązano tą sprawę, jak w dziesiątkach anime, czyli po rozmowie z kimś bliskim (w tym wypadku Cayenne), ale dostatecznie szybko, więc można mieć nadzieję, że twórcy nie będą już wracać do tego wątku (przynajmniej w kwestii braku akceptacji rodzicielskiej).
Aquarion Evol Zessica
I to było na tyle, jeśli chodzi o dobrą stronę epizodu w kwestii przeżyć postaci, bo z drugiej strony trzeba doświadczać złamanych serc Zessici i Andy. Ta pierwsza przynajmniej stara się coś pożytecznego robić z własnym niedolami i choć to nieskuteczne, nudne, czasem irytujące (próba oddania się w ręce wroga), to charakter zasługuje przez to na chwilową sympatię. Ponadto dzięki scenie pod prysznicem postać może też liczyć na inny moment „współczucia” od oglądającej młodzieży w wieku buzujących hormonów ;). Perspektywicznie Zessica przypomina nieco Siriusa, który mniej więcej na tym samym etapie pierwszego serialu, zbiegł do antagonistów ze swoim Vectorem 😉 Jednak wątpię, aby miało to coś wspólnego z wcieleniami.

Jest jeszcze Andy, czyli przeciwwaga dla Zessici. Bohater siedzi i ma doła(y). Temat byłby może zabawny, gdyby otakizm charakteru nie przejadł się. Jego fanatyzm jest prezentowany co 2-3 odcinki, a „wchodzenie w depresje” pokazano już tydzień temu. Na szczęście to co stało się na końcu osiemnastki, wybudziło go z chandry.
Aquarion Evol Vector
Walka, która zwykle stoi na najwyższym poziomie i w 18 epizodzie wygląda interesująco. Występuje zarówno rywalizacja na pociski jak też Elementy i walkę wręcz. Znalazło się też miejsce na szantaż i porwanie. Szkoda tylko, że występuje pewna niekonsekwencja. Na pole walki wysłano 5 Vectorów podczas, gdy w kokpitach widzimy tylko 4 osoby (Zessica, Amata Malloy + Mix). Dopiero zaraz potem do walczących dochodzi Mikono (przez teleport). Dotychczas w Evolu nie zaobserwowano zdalnego sterowania, więc nasuwa się jedno pytanie: jak maszyna mogła sama wystartować i pojawić się w powietrzu? Czyżby animatorzy z Satelight popełnili gafę? 😉 Pomijając to, po co wysyłać 4-5 Vectorów do walki, skoro nie da się z nich wszystkich zrobić gattai, a jako pojedyncze jednostki są zbyt słabe. Przecież wszystkie sześć było sprawnych w poprzednim epizodzie. Jedna konkluzja: Crea Dolosera to wyjątkowa kretynka i powinna po tej bitwie został wywalona z funkcji dowódcy. Strateg z niej gorszy niż niektórzy polscy selekcjonerzy piłki nożnej 😉

Idea pojmania Mix to plus historii, ale bynajmniej nie z powodu dramatyzmu. Po prostu z chęcią przekonam się, jak mieszkańcy Altae chcą rozwiązać swoje problemy, mając jedną Igurę 😉 Coś mi mówi, że szykuje się największy nonsens serii.
Aquarion Evol

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: