SDF-3 Macross "Zielonaska" :: Animacje, produkty i fanowskie prace ze świata Macross.

Blog, badający fenomen dekultury, a także znajdujący, informujący i komentujący MIŁOŚĆ ^^ Tę, którą pamiętasz…

Aquarion Evol Odcinek 3 – rzutem oka (Nie tylko Macross)

A może jednak… Macross Frontier w wersji super robot. Dużo słabych żartów, roztrzepanych postaci. Jest źle? Byłoby, gdyby nie parę elementów: nadal animowaniem zajmuje się Satelight i 8-Bit, a w akcji znalazło się kilka ciekawych nawiązań do pierwszej serii. Cykl sprzed 12/24 tysięcy lat naprawdę powtarza się… ale na swój dziwaczny sposób 🙂
Aquarion Evol
Minusy
Dlaczego mknę do porównania z Macrossem F? Ponieważ Shoji Kawamori nie zadał sobie trudu stworzenia postaci oryginalnych, a nawet gorzej – skopiował bohaterów z wcześniejszej swojej serii. Mamy Amato, który jest podróbą Alto Saotome, jest Mikoto, która gra rolę Ranki Lee, wepchnięto również Zessicę, która ma zadanie „kręcić cyckami” jak Sheryl Nome. Obawiam się, że w tle openingu  kręci się Klan Klang, a projektant protagonistów  serwuje jeszcze dodatkowo charakter, który z wyglądu przypomina Michaela Blanca. Czy Shoji Kawamori nie mógł się postarać o bardziej niekonwencjonalne postacie? Przecież to człowiek, który stworzył Macrossa Plus i Macrossa 7 – dwie przeciwstawne do siebie historie i bohaterów w jednym roku. Generalnie na razie baza osobowości z Aquarion Evol prezentuje się niemal fatalnie, jedyne co przemawia za kopiami to szansa, że okażą się lepiej poprowadzeni niż ich pierwowzory z Macrossa, co nie jest trudne, bo te do czasu filmów, prezentowali się irytująco.
Aquarion Copy-Past Macross Frontier
Humor niestety tylko częściowo korzysta z dorobku Genesis of Aquarion i jest to scena „ukorzenia” się z mechami. Rozbawiła mnie też nazwa muru dzielącą wyspę – Berlin. Ciekawe, która z płci jest komunistą, a która kapitalistą? 😉

Reszta to typowe kiepskie żarty rodem z serialowego Frontiera i wszystkich dzisiejszych pseudo-ecchi anime. Raz ktoś pokarze komuś przez przypadek majty, innym razem ktoś z kimś chce się pobić. Typowe numery,  których mnóstwo w innych serialach, co gorsza ukazane w zbyt mało efektowny sposób, aby widz zarechotał na głos. Osobom młodym w wieku ok. 15 lat mogą spodobać się, u mnie wywołały raczej objawy irytacji szczególnie, gdy pamięta się (już wspomnianego wcześniej) niedawno powstałego Macross F w wersji TV. Zdecydowanie preferuję humor z Genesis. Dowcipy nie należały do wysublimowanych, ale swoim przesadyzmem potrafiły spowodować ruch zaokrąglenia ust. Na razie Evolowi udaje się to jedynie w czasie bitw.
Aquarion ech...
Plusy
Mimo tych „drobnych” wpadek reżysera, seria nadal ma w sobie dużo potencjału. Z jednej strony realia świata są dość przystępnie przedstawiane dla nowego widza. Z drugiej wyjadacze starszej produkcji mogą znaleźć masę smaczków. Największym zaskoczeniem jest pojawienie głównego arcyłotra pierwszego anime, który tak jak w oryginale jest bliski rozbudzenia. Dlaczego Kagura, jeden z kandydatów na reinkarnację Apolla, jest po jego stronie? Co jest z Genem Fudou, partnerem Apolloniusa and Celiane sprzed 24 tysięcy lat? Czyżby także zmienił barwy po 12 tysiącach lat na Mrocznych Aniołów? I czy ci antagoniści głównych bohaterów to naprawdę Mroczne Anioły? Jeśliby zgłębiono ten temat, mógłby wyjść ciekawy sequel. Problemem może stać się jednak z kolei nieprzystępność dla nieznających Genesis of Aquarion. Wszystko zależy od Shoji Kawamoriego, od sposobu w jaki rozplanował fabułę.
Aquarion Evol Kagura
To w czym nigdy nie zawodzi, czyli mechy… nieczęsto gościły w tym epizodzie. Jednak gdy pojawiały się na ekranie, to wywoływało emocje na różne sposoby. Na szczęście autorzy podarowali widzom podniety z chwil łączenia zwykłego „Aquara” w tercecie męskim, dzięki czemu nie było uczucia  oglądania gejowskiego yaoi. Nie ten target, choć (o ironio!) byłby to najbardziej oryginalny moment w przypadku tego odcinka i ogólnie jeden z pionierskich motywów w gatunku mecha ;). Warto wspomnieć, iż autor projektów pajęczakowych robotów antagonistów, francuz Thomas Romain ostatnio udzielał wywiadu na temat swojej pracy. Wyjaśniał, że przerobił oryginalny design stworzony w 2010 roku przez Stanislasa Bruneta. Pierwotnie Romain wykreował dwa nowe warianty tych mechów, jednak Shoji Kawamori nakazał połączyć dwa szkice i dodać do nich anteny. Inny projektant w końcu przeniósł pracę do CGI. Na jej podstawie francuski animator przygotował cztery wersje kolorystyczne, z których reżyser Aquariona wybrał dwie, które można dzisiaj podziwiać na ekranach japońskiej TV.
Aquarion Evol Spider Drone

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: